FILIPINY

Kamusta! [Cześć!] 

Zanim dane mi było po raz pierwszy zobaczyć Filipiny, miałam okazję poznać wielu obywateli tego kraju. Nieprzerwanie radośni, pomocni, łatwo nawiązujący kontakty i niezwykle religijni. Wszystkie te wrażenia znalazły swoje odzwierciedlenie na miejscu. Mimo wielu zagrożeń wiszących nad tym wyspiarskim krajem – zaczynając od klęsk żywiołowych z niekończącymi się tsunami na czele, po problemy społeczne, wśród których prym wiedzie biznes narkotykowy i akty terroru na południowych wyspach – ludzie zdają się wiecznie uśmiechać i wszystko zawierzać Bogu, mimo biedy, którą dostrzega się niemal wszędzie. Dominującego katolicyzm nie da się przeoczyć, przykładem są choćby cytaty z Biblii wypisane na trójkołowych rikszach. Krajobraz Filipin to przede wszystkim natura: niesamowite plaże, moc wodnych szaleństw, wodospady i jaskinie. Wiele miejsc stało się bardzo turystycznych, moim zdaniem jednak wciąż jest lepiej niż w Tajlandii pod tym względem. Filipińska kuchnia naszpikowana wieprzowiną jest smaczna, ale nieporywająca i czasem bardzo ciężka.

miejsce wyspa Boracay
czas październik 2015
pogoda słonecznie, praktycznie brak deszczu
tam SIN [🚌170] JB [✈ Air Asia] KL [✈ Air Asia] KLO [🚌 🚢] Boracay
z powrotem Boracay [🚢 🚌] KLO [✈ TigerAir] SIN
Reklamy