CHIŃSKI NOWY ROK 2013

Xin Nian Kuai Le – Singapur, Chiński Nowy Rok 2013

Chwila oddechu, pierwszy od wielu tygodni wolny popołudnio-wieczór. Za razem ostatni. Na kilka najbliższych tygodni. Widać światło w tunelu. Mam nadzieję, że to nie pociąg.

Jeśli chodzi o ramy czasowe tej notki, to wracam do.. lutego. Na przełomie stycznia i lutego obchodzony jest bowiem Chiński Nowy Rok, najważniejsze święto w Azji. Z tej okazji w Chinach ludzie świętują cały tydzień – okrągłe 7 dni wolne od pracy! W Singapurze były to tylko dwa dni.. Całe obchody zajmują jednak ok. 2 tygodnie jeśli się nie mylę – różnego rodzaju przedstawienia, pochody, pokazy, codziennie gdzieś-coś. W tym roku, jakkolwiek dziwnie to brzmi, pierwszy dzień nowego roku przypadł 10 lutego.

W tej części świata wszystkie święta mają jak widzę charakter rodzinny – owszem wychodzi się gdzieś ze znajomymi, ale większość czasu spędza się jednak w domu. Wszechobecna krzątanina i witryny sklepowe uzmysławiają, że dla nich te dni są jak nasze Boże Narodzenie. Wszędzie pełno lampionów, życzeń, ludzie robią zakupy, sprzątają, przystrajają domy, targają drzewka mandarynkowe. Ano właśnie, kolejna analogia do Świąt – mandarynki. Komu nie kojarzą się atmosferą około-wigilijną? Tutaj mają jednak dodatkowe znaczenie – są symbolem szczęścia i bogactwa. Jeśli odwiedza się znajomych Chińczyków Czytaj dalej..

Reklamy